You are currently browsing the tag archive for the ‘plakat’ tag.

Szukając czegoś w odmętach dysku znalazłam właśnie odrzucone projekty sprzed roku do tematu Za i Przeciw. Ale i tak jako ilustracje mi się podobają, więc wrzucam zeby trochę bloga rozruszać :)

W sumie powinnam to była zrobić w okolicach jakichś mistrzostw czy innego Euro ;P

czyli projekty na zajęcia do druku, które zostały odrzucone, bo ja się już w takiej materii dobrze czuje, więc niech coś zrobię bardziej artystycznego. (WHEN ja się pytam?)

Zaczęłam od klimatów bożonarodzeniwych, choć pomysł walentynkowy chodził mi po głowie już od roku. A potem nastąpiło skojarzenie, że jakoś tak w świątecznie mi to wychodzi, i dalej już samo poszło :)

Jakiś czas temu miałam tą niebywałą *khykhy* przyjemność *ekhuekhu* robienia plakatu/banneru/ulotki dla fundacji, w której się udzielam. Miało być dla rolników, ale niestandardowo, nieszablonowo, a wyszło… jak zwykle. Dlatego też do wersji ostatecznej kompletnie się nie przyznaję, nie chcę o tym mówić, a najchętniej – zapomnieć, poniżej tylko biedne, niedopracowane i porzucone odrzutki, których mi szkoda, zwłaszcza dwóch ostatnich. Może pomysły z nich uda się jeszcze kiedyś wykorzystać :)

Wersja ostateczna ;)

 

Wyrzut sumienia mały mam, że już lipiec a ja tak mało postuję, nawał pracy trochę przytłoczył. Chciał człowiek pograć w GuildWarsy, a tu nawet nie ma kiedy zainstalować, o czytaniu książek (zwłaszcza tych do magisterki) nawet nie wspominając.

Tak więc krótko i szybko – zadanie z grafiki projektowej kolejne, brzmiało ‚za i przeciw’. Również miały być dwa plakaty, ale cały semestr nic godnego uwagi nie przychodziło mi do głowy, i nagle na tydzień przed oddaniem podczas pisania jednego z tekstów na zaliczenie mnie olśniło. Wyszedł mi plakat społeczny, których nie cierpię robić, ale nad tym nawet przyjemnie mi się siedziało ;) No, może poza łażeniem w 30stopniwym upale w poszukiwaniu roztrzaskanego samochodu na jakimś złomowisku ;)

No dobra, żeby nie było, że już tak całkiem się lenię i nic nie robię (konstruktywnego), wrzucam odpowiedzi na zadania plakatowe z tego semestru. A przynajmniej na większą część, gdyż tematów w sumie jest 4, a chwilowo do politycznohistorycznego „ZA i PRZECIW” nie mam głowy. Wszystkie poza ostatnim tematem były już na korekcie i zostały poprawione, choć grono profesorskie poprawek jeszcze nie widziało ;)

Pierwszy plakat, temat był do wyboru, „Trzeba myśleć” albo „Tu się pracuje”. Mając nadzieję, że jakoś mnie to do pracy rzeczywiście zmotywuje, wybrałam drugi temat :D A w pracy wiadomo, letko nie ma ;) Mam jeszcze drugi pomysł w podobnej konwnecji, ale jeśli już znajdę czas na niego, to po sesji.


Reszta plakatów to plakaty podwójne, uzupełniające. I tak, temat „Komentarz-Bez komentarza”, zadanie miało być w jednym plakacie bardziej typograficzne, w drugim nacisk na ilustrację/znak. A mając Franka w domu treść jakoś sama się tak nasunęła ;P


I ostatnie plakaty na dziś są z tematu „Postać mitologiczna”. Jeden plakat miał przedstawiać postać w jakimś prostym, syntetycznym ujęciu, a drugi przedstawiać jej historię. Rzecz świeżutka, ledwie wczoraj (mam nadzieję) skończona. Porzuciłam Hefajstosa, którego może kiedyś dokończę, na rzecz tego oto potworka.


mam trochę wyrzut sumienia, że siedzę ostatnio tylko w Illustratorze i dłubię takie prościutkie rzeczy, ale czasu panicznie coraz mniej jest a roboty mniej jakoś nie ma.. :(
A teraz czas zrobić jakiś projekt na litografię..

PS. Wie ktoś jak tu schować część textu z głównej, tak jak na livejournal’u? Bo wiem że się da, nie pamiętam jak…

Noc Muzeów w wielu miastach zbliża się wielkimi krokami, a Warszawa postanowiła zorganizować konkurs na plakat promujący. Ten rok został obwieszczony rokiem chemii po patronatem Marii Curie Skłodowskiej, i ona też miała być głównym motywem. Jako że chwilowo tematu patronki samej w sobie mam dość (przede mną jeszcze do zrobienia animacja na zaliczenie z wyżej wymienioną, więc z całym szacunkiem, ale ileż można xP) skupiłam się raczej na połączeniu chemii i zawartości muzeów. Nic z tego nie wyszło, ale przejmować się nie zamierzam, bo w sumie fajnie się robiło i na dłużej niż zwykle przysiadło w Illustratorze. I zaczęłam uważać przy dobieraniu kolorów, żeby były ‚drukowalne’, więc dla mnie niezły postęp ;) No i wygrała całkiem fajna praca :)


A ja tradycyjnie mam problem z wyborem wersji kolorystycznej, to się chyba nigdy nie zmieni ;)

Niestety panu K. porządek w obuwiu nie bardzo leżał, ja pisać też jakoś nie umiem, więc z pisanki nici, ale ostatecznie coś sie wyklarowało, i tak już zostaje. Pytanie tylko, kiedy  dostaniemy folie, kiedy je naświetlimy i kiedy w końcu zaczniemy odbijać, bo święta się ogromnymi krokami zbliżają, a tuż za nimi sesja się czai i strasznymi oczami zagląda.

 

(no i nie wychodzą te obrazki na full size w galerii, mimo że tak ustawione, tylko muszę każde ręcznie ‚wstawiać do opisu’ :( whyyyyYYY??)

Long time no see.  Znaczy update. To nie jest tak, że nic nie robię, bo robię. ;) Ostatnio nawet rysunki do karcianki szlacheckiej – Veto. Ale nie mogę ich upublicznić do 15 stycznia, więc muszę się (i ewentualni zainteresowani) uzbroić w cierpliwość. ;) No i trochę nawał zajęć i wrodzone lenistwo też dają o sobie znać. Ale w przerwach między 7 serialami, jakie teraz oglądam (a właściwie już ośmioma, bo wcześniej ominęło mnie szaleństwo na „Six feet under”) zdarza mi się zrobić jakieś projekty na uczelnię.

Tak więc zacznijmy od sita i faktu, że pan Amadeo ma jakieś konszachty z policją, która to chce jakichś plakatów na temat praw człowieka. Więc pomyślałam sobie o tym czy o tamtym, o przeszłości i innych takich, i z pierwotnego czarnobiałego chaosu powstał chaos kolorowy, by za chwilę zostać trochę uporządkowanym i wyczyszczonym. Zostanie coś pomiędzy 3 a 4 wersją. W sumie będą trzy plakaty, każdy z innymi elementami i hasłami zmienionymi na formę żeńską i nijako-dziecięcą. Zresztą interpreta se jak chceta. ;) Muszę jeszcze pomyśleć nad ułożeniem textu i wykombinować, jak wmontować fonty do przenośnego CSa, ale to zadanie na później. Na razie wstępne projekty do pierwszego plakatu.

PS. Jak tu wstawić większe zdjęcia, a a nie tylko miniaturki? >.<

Tak się jakoś złożyło,  że w tym roku nie planowałam podchodzić do konkursu na Falkonowy plakat, temat „cyber” jakoś mi nie leżał.  Los chciał jednak inaczej, niestety ze względu na krótki i mało pasujący mi termin w czasie remontu mieszkania udało mi się zrobić tylko jedną ilustrację. Największy problem przysporzyły oczywiście wszelkie mechaniczne pudła walające się po ziemi, ale jakoś poszło :) Logo by orgi ;) Zobaczymy jaki będzie werdykt.

I z kronikarskiego obowiązku zamieszczam jeszcze zeszłoroczne plakaty, moje, a jakże :D Pierwsze miejsce (trochę potem przekomponowane przez orgów) i drugie (wykorzystane później jako header forum).

%d blogerów lubi to: