Wersja ostateczna ;)

 

Wyrzut sumienia mały mam, że już lipiec a ja tak mało postuję, nawał pracy trochę przytłoczył. Chciał człowiek pograć w GuildWarsy, a tu nawet nie ma kiedy zainstalować, o czytaniu książek (zwłaszcza tych do magisterki) nawet nie wspominając.

Tak więc krótko i szybko – zadanie z grafiki projektowej kolejne, brzmiało ‚za i przeciw’. Również miały być dwa plakaty, ale cały semestr nic godnego uwagi nie przychodziło mi do głowy, i nagle na tydzień przed oddaniem podczas pisania jednego z tekstów na zaliczenie mnie olśniło. Wyszedł mi plakat społeczny, których nie cierpię robić, ale nad tym nawet przyjemnie mi się siedziało ;) No, może poza łażeniem w 30stopniwym upale w poszukiwaniu roztrzaskanego samochodu na jakimś złomowisku ;)

Litografie z tego semestru. Miało by eksperymentalnie i łączone techniki, więc jest i kredka, i długopis, i tusz, i tusz z mydłem, i odbijane koronki i futra jakoweś,  i kolor… Uff! W pracowni niestety w semestrze letnim ciepło bardzo, a kamień ciepła nie lubi, toteż męczył mnie straszliwie, nie chciał wychodzić i trochę pozatłaczał niektóre miejsca. Powinnam była dorobić cycatą szlachciankę do szlachcica, to bym może 5 dostała. :P (zdjęcia niestety, nie skany, więc jakość taka se)

Pierwsze zaliczenie za mną, to się podzielę ;) Praca na ilustrację do tekstu Woodiego Allena Pamięć o Needlemanie. Miała być mała ilustracja w środku i coś pod spodem. Opowiadanie, jak to u Allena, mocno dziwne i zakręcone, i przez pierwsze tygodnie w ogóle go nie tykałam, bo nie wiedziałam jak do niego podejść (w wielkim skrócie jest to nekrolog wspominający profesora-dziwaka, lewaka, rasistę i niemalże pedofila) a wszelkie pomysły okołonekrologiczne odpadały w przedbiegach. Ostatecznie zrobiłam 3 ilustracje, i padło na pierwszą (z elementami z drugiej ;)).

(PS. WordPress doprowadza mnie do granic wytrzymałości. JAK tu wstawić obrazy tak, by nie duplikowały w galerii tego, co zostało wstawione jako duży obraz wcześniej? Grrr!)

No dobra, żeby nie było, że już tak całkiem się lenię i nic nie robię (konstruktywnego), wrzucam odpowiedzi na zadania plakatowe z tego semestru. A przynajmniej na większą część, gdyż tematów w sumie jest 4, a chwilowo do politycznohistorycznego „ZA i PRZECIW” nie mam głowy. Wszystkie poza ostatnim tematem były już na korekcie i zostały poprawione, choć grono profesorskie poprawek jeszcze nie widziało ;)

Pierwszy plakat, temat był do wyboru, „Trzeba myśleć” albo „Tu się pracuje”. Mając nadzieję, że jakoś mnie to do pracy rzeczywiście zmotywuje, wybrałam drugi temat :D A w pracy wiadomo, letko nie ma ;) Mam jeszcze drugi pomysł w podobnej konwnecji, ale jeśli już znajdę czas na niego, to po sesji.


Reszta plakatów to plakaty podwójne, uzupełniające. I tak, temat „Komentarz-Bez komentarza”, zadanie miało być w jednym plakacie bardziej typograficzne, w drugim nacisk na ilustrację/znak. A mając Franka w domu treść jakoś sama się tak nasunęła ;P


I ostatnie plakaty na dziś są z tematu „Postać mitologiczna”. Jeden plakat miał przedstawiać postać w jakimś prostym, syntetycznym ujęciu, a drugi przedstawiać jej historię. Rzecz świeżutka, ledwie wczoraj (mam nadzieję) skończona. Porzuciłam Hefajstosa, którego może kiedyś dokończę, na rzecz tego oto potworka.


mam trochę wyrzut sumienia, że siedzę ostatnio tylko w Illustratorze i dłubię takie prościutkie rzeczy, ale czasu panicznie coraz mniej jest a roboty mniej jakoś nie ma.. :(
A teraz czas zrobić jakiś projekt na litografię..

PS. Wie ktoś jak tu schować część textu z głównej, tak jak na livejournal’u? Bo wiem że się da, nie pamiętam jak…

Ledwo Boże Narodzenie było, a tu już Wielkanoc, nie mam pojęcia gdzie ten czas uleciał (no tak, przy monitorze w czasie oglądania seriali :P). Życzę wszystkim chyba najbardziej zdrowych świąt, bo mimo obietnic, że w tym roku się nie przejemy, jakoś nigdy nie są one przestrzegane! ;)

Wesołych!

Noc Muzeów w wielu miastach zbliża się wielkimi krokami, a Warszawa postanowiła zorganizować konkurs na plakat promujący. Ten rok został obwieszczony rokiem chemii po patronatem Marii Curie Skłodowskiej, i ona też miała być głównym motywem. Jako że chwilowo tematu patronki samej w sobie mam dość (przede mną jeszcze do zrobienia animacja na zaliczenie z wyżej wymienioną, więc z całym szacunkiem, ale ileż można xP) skupiłam się raczej na połączeniu chemii i zawartości muzeów. Nic z tego nie wyszło, ale przejmować się nie zamierzam, bo w sumie fajnie się robiło i na dłużej niż zwykle przysiadło w Illustratorze. I zaczęłam uważać przy dobieraniu kolorów, żeby były ‚drukowalne’, więc dla mnie niezły postęp ;) No i wygrała całkiem fajna praca :)


A ja tradycyjnie mam problem z wyborem wersji kolorystycznej, to się chyba nigdy nie zmieni ;)

Przy okazji dzisiejszego zaliczenia z opanowania Dreamweaver’a udało mi się dostać do swojego ftp’a i wrzucić stronę, która to była przedmiotem zaliczenia. W teorii mogłam olać zadanie i po prostu pokazać swoje ‚normalne’ portfolio, ale należało tez umieścić jakieś formularze i inne pierdoły, których nie chcę mieć u siebie. Było to też dobre ćwiczenie na zapoznanie się z programem, zrobiłam więc nową stronę. O ile Dreamweaver ułatwia pracę, jeśli chodzi o podgląd i na bierząco sprawdzanie co jest nie tak, to jednak gdybym nie miała tych podstaw i kodów html’a zbieranych przez lata, byłoby mi baaaardzo ciężko skumać co jest gdzie i do czego służy.

Nie ma tam zbyt wiele nowego poza malarstwem z tego roku, które udało mi się już sfotografować ;) Nie wiem tez czemu ale jest jakiś problem z wrzuceniem animacji na ftp’a, chyba właściciele nie aprobują plików flv, choć nie mam pojęcia czemu. Więc dział animacji jest niestety pusty ;) Ale kto ma czas i ochotę zapraszam.


Tak tak. Wiem. Miałam coś wrzucać. Czekałam na ferie, które co prawda się już kończą, ale lepiej późno niż później ;)

Jakoś tak chyba w okresie powakacyjnym zaczęłam współpracę z Kuźnią Gier, zdarza mi się więc robić ilustracje do ichniej karcianki „VETO”. Co prawda sama jeszcze nie grałam, ale wiele dotychczasowych ilustracji naprawdę cieszy oko. :) Miesiąc temu wyszedł dodatek do gry „Rębajłowie”, a w nim znalazło się pięć moich ilustracji, w związku z czym mogę już (już znaczy od miesiąca, ale rozumiecie, sesja..) je legalnie zamieścić w necie.  Oczywiście tylko te, które znalazły się w dodatku. ;)

Niniejsze ilustracje pochodzą z szlacheckiej gry karcianej Veto! – http://www.veto2ed.pl (c) Kuźnia Gier

Tak się prezentuje przykładowy obrazek na karcie:  Wydmikufle ;) Do szabel, o! A ja spieszę kończyć kolejny obrazek.

(A oryginalne rozmiary w galerii jak nie chciały mi działać, tak dalej nie chcą… -_-)

Ho ho ho!.. Rymowanek układać nie będę, ale niech Wam się wiedzie i żyje dostatnio i  szczęśliwie.

Wesołych świąt! :)

%d blogerów lubi to: