You are currently browsing the category archive for the ‘Uncategorized’ category.

Na jedno z dwóch zadań na foto mamy zrobić tryptyk z jakimś przedmiotem, gdzie na każdym ujeciu osoba jakos się zmienia. Na razie wrzucam kilka, jeszcze surowe, bez obróbki i w ogóle. Nie wiem, jakos w szkicach na papierze lepiej mi to wyglądało. No i  zdjęcia miały taki ładny wąski format i kadry miały wtedy większy sens, ale pani chce format telewizyjny 4:3 i jakoś tak przestaje mi się podobać. A i tak być może ostatecznie wybrane będą jakieś zupełnie inne, ale to takie my favourites z tej sesji.

A tak w ogóle to nie umiem naciskać spustu migawki w odpowiednich momentach :P

Twarzy swej użyczyła Dagmarka, a ustylizować pomogły Agusia i Jędriej :D

Reklamy

Niestety panu K. porządek w obuwiu nie bardzo leżał, ja pisać też jakoś nie umiem, więc z pisanki nici, ale ostatecznie coś sie wyklarowało, i tak już zostaje. Pytanie tylko, kiedy  dostaniemy folie, kiedy je naświetlimy i kiedy w końcu zaczniemy odbijać, bo święta się ogromnymi krokami zbliżają, a tuż za nimi sesja się czai i strasznymi oczami zagląda.

 

(no i nie wychodzą te obrazki na full size w galerii, mimo że tak ustawione, tylko muszę każde ręcznie ‚wstawiać do opisu’ :( whyyyyYYY??)

Long time no see.  Znaczy update. To nie jest tak, że nic nie robię, bo robię. ;) Ostatnio nawet rysunki do karcianki szlacheckiej – Veto. Ale nie mogę ich upublicznić do 15 stycznia, więc muszę się (i ewentualni zainteresowani) uzbroić w cierpliwość. ;) No i trochę nawał zajęć i wrodzone lenistwo też dają o sobie znać. Ale w przerwach między 7 serialami, jakie teraz oglądam (a właściwie już ośmioma, bo wcześniej ominęło mnie szaleństwo na „Six feet under”) zdarza mi się zrobić jakieś projekty na uczelnię.

Tak więc zacznijmy od sita i faktu, że pan Amadeo ma jakieś konszachty z policją, która to chce jakichś plakatów na temat praw człowieka. Więc pomyślałam sobie o tym czy o tamtym, o przeszłości i innych takich, i z pierwotnego czarnobiałego chaosu powstał chaos kolorowy, by za chwilę zostać trochę uporządkowanym i wyczyszczonym. Zostanie coś pomiędzy 3 a 4 wersją. W sumie będą trzy plakaty, każdy z innymi elementami i hasłami zmienionymi na formę żeńską i nijako-dziecięcą. Zresztą interpreta se jak chceta. ;) Muszę jeszcze pomyśleć nad ułożeniem textu i wykombinować, jak wmontować fonty do przenośnego CSa, ale to zadanie na później. Na razie wstępne projekty do pierwszego plakatu.

PS. Jak tu wstawić większe zdjęcia, a a nie tylko miniaturki? >.<

Trochę czasu zajęło mi ogarnięcie się, żeby się tym zająć, ale w końcu zrobiłam coś pożytecznego i odświeżyłam layout swojego portfolio. Stary był tak okropny, że najlepiej puścić go w niepamięć. Trochę problemów z kodowaniem miałam, ale metodą prób i wieeeelu błędów udało się osiągnąć zamierzony efekt (nie licząc wyskakujących reklam, nad tym zapanować nie potrafię). Poprawiłam też CV i dodałam parę prac z ostatnich miesięcy. :)

>> porfolio <<

Tak się jakoś złożyło,  że w tym roku nie planowałam podchodzić do konkursu na Falkonowy plakat, temat „cyber” jakoś mi nie leżał.  Los chciał jednak inaczej, niestety ze względu na krótki i mało pasujący mi termin w czasie remontu mieszkania udało mi się zrobić tylko jedną ilustrację. Największy problem przysporzyły oczywiście wszelkie mechaniczne pudła walające się po ziemi, ale jakoś poszło :) Logo by orgi ;) Zobaczymy jaki będzie werdykt.

I z kronikarskiego obowiązku zamieszczam jeszcze zeszłoroczne plakaty, moje, a jakże :D Pierwsze miejsce (trochę potem przekomponowane przez orgów) i drugie (wykorzystane później jako header forum).

To teraz z czego powycinałam swój dyplom ;)

Czyli za dużo Jane Austen, romansideł, optymizmu i wyobrażania sobie bóg wie czego, itede itepe.

Niech mi ktoś powie, i co ja mam powiedzieć na obronie?

Z letkim poślizgiem, ale jest :) Początkowo miał być to kalendarz z sześciu ilustracji, ale ostatecznie idea kalendarza rozpłynęła się wraz z ostatnim śniegiem, a zostały same ilustracje. A właściwie kadry, gdyż obecna i ostateczna wersja dyplomu zawdzięcza swój wygląd idei zakładek do książek, które miały być właściwie niejako miłym dodatkiem, upominkiem z obrony. :) Tak więc prace będę na tygodniu (mam nadzieję) drukować w formacie 150×40 cm, czyli będą duuuże. :D Same zakładki też chciałabym gdzieś wydrukować, ciekawe czy znajdę coś w miarę taniego na dobrym papierze. xD Full view, bo wordpress mimo moich usilnych starań strasznie zmniejsza poglądówki w galerii. Ah, prawie bym zapomniała. Tytuł: „Związki”. xP

Potem wstawię jeszcze ‚oryginały’ :)

Tak tylko z kronikarskiego obowiązku pragnę poinformować, że praca licencjacka się wydrukowała i oprawiła. :) Niestety nie mieli szarych okładek, nad czym bardzo ubolewam.

Teraz zostało już tylko przekonać promotora w sobotę do obecnego stanu dyplomu, zdać jutrzejszy egzamin (pff) i wolneee z przerwami na przygotowanie się do i samej obrony jednego i drugiego. :)

I co ja mam potem robić? :3

A tak, zainstalować GuildWarsy. Pff.

%d blogerów lubi to: