Tytuł „Wszystkie nieszczęścia na mojej głowie” związany z mnóstwem większych i mniejszych mało przyjemnych wydarzeń z tego roku zrealizowany w formie ilustracji autorskiej. Dużo tematów medyczno-weterynaryjnych, bo to jeden z większych problemów w tym roku.

Tydzień wcześniej drukowanie, szukanie najtańszej opcji stworzenia kubików do ekspozycji, zabawy z klejem i…. w niedzielę podczas wieszania prac okazało się, że dwie największe prace mimo wcześniejszego przylgnięcia do tektury postanowiły się pofalować niczym karpatkowe ciastko i nie da się już ich uratować, można z nich tylko zrezygnować i zmienić układ prac. Z ciężkim sercem, bo cóż pozostało zrobić, zmniejszyłam ilość prac do 9.

Ale udało się obronić na 5, więc pozostaje się tylko cieszyć (i wypakować w końcu te „pudełka na pizze” z samochodu;) )

Pierwotny układ:

 

i zdjęcia z przygotowań/obrony/ilustracje themselves ;)

Reklamy