Dziś zakończyły się chyba dwutygodniowe warsztaty z Leonardem Konopelskim. Nazbierało mi się trochę rzeczy w ostatnim czasie, więc z mojej strony przygotowywanie czegokolwiek wyglądało jak na wariackich papierach, ale w sumie fajnie było :) Co prawda po usłyszeniu tematu na plakat „Lublin” nastąpiło tradycyjne wewnętrzne ‚oessu..’, na szczęście projektowanie obyło się prawie bezboleśnie i jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem zajęć już jakieś pomysły kołatały mi się po głowie. ;) Całe to projektowanie lubelskich plakatów zbiega się akurat z kandydowaniem Lublina na europejską stolycę kultury w 2016, więc mają zostać wydrukowane i wystawione gdzieś publicznie i na stronie, tak więc do 2016 roku mamy zapewnioną darmową reklamę. Mwo-ho-ho.

Wyszło mi w sumie 6 plakatów, w tym jeden negatywny, ale co tam :P Jakby kto pytał a nie wiedział w herbie Lublina jest rogate zwierzę wspinające się na winorośl, a oficjalnymi kolorami biel, czerwień i zieleń.

Advertisements